Stereotyp rasy.

wychowanie psa

Psie dzieciaczki ( *mówię tak często na psiaki niezależnie od ich wieku ) to przedstawiciele swoich ras, czyli Berbelka i Rocky to buldożki francuskie, a Gicia to border. Wszystkie te psiaki, cała trójka widoczna na zdjęciu . mają swoich ukochanych właścicieli, którzy chcą dla nich jak najlepiej, jak najlepiej je wychować, przede wszystkim w sposób mądry i humanitarny, jak i pomóc w sposób mądry, przemyślany i humanitarny poradzić sobie ze swoimi problemami.

Niestety ogólnie rzecz biorąc wiele ras ma przechlapane życie, w tym między innymi buldożki i bordery.

Nie wiem skąd to się wzięło, że często buldożki są traktowane, jako takie "słodkie, głupie maskotki". Znaczy się, podejrzewam, że jest to propagowane i powielane na potrzeby sprzedaży danych ras , braku znajomości psiej psychiki, a do tego z wielu przyczyn, żeby "towar lepiej poszedł" robi się ze wszystkich przypadłości i problemów rzeczy normalne , jak i zabawne .

Jedną taką najczęstszą głupotą jest wmawianie ludziom, że te psy załatwiają się do paru lat w domu . Nie, normalny buldożek, stabilny emocjonalnie, zrównoważony, traktowany jak pies, a nie jak maskotka, zrozumiany nie będzie w kółko załatwiał się w domu. Pomijam oczywiście względy zdrowotne natury fizycznej. Te psy to robią najczęściej dlatego, bo ich psie potrzeby są bagatelizowane, robi się z nich głupców i błaznów ciesząc się przy tym z ich "urodziwego chrumkania", które to także jest "defektem" zdrowotnym.

A buldożki, kiedy im się na to pozwoli, kiedy da im się być sobą, kiedy się je mądrze przygotuje do życia, to bardzo fajne, kontaktowe, charakterne i ciekawe wszystkiego w sposób mądry psiaki. Musiałam podkreślić że są w sposób mądry ciekawe, ponieważ niepożądane zachowanie natarczywego buldożka wbijającego swój nos i pychol w innego psa i szturchającego go nie ma się w ogóle do żadnej ciekawości, a jest natarczywym, nieładnym zachowaniem względem drugiego psa. Dużo buldożków, dlatego że są kompletnie niezrozumiałe, że bagatelizuje się wiele ich zachowań, ma bardzo poważne problemy z agresją.

Dlatego zanim ktoś nabędzie przedstawiciela tej rasy, niech sobie zda sprawę, że to silne, mocne charakterne psy, a nie żadne "maskotki służące tylko do przytualnia".

Bordery... Bardzo, bardzo mocno często coraz bardziej krzywdzona rasa. Obraz tych psów przedstawiany jest tak, że w kółko mają coś robić, mają być nakręcane, itd. i ble... ble...

Wiadomym też po co to jest robione i na jakie potrzeby... Jakie najczęściej rady "znawców" dla przyszłych właścicieli? A takie: "Nakręcaj, szarp się, ciągle coś z nim rób, a potem do klateczki".

Dużo ludzi, takich normalnych rodzin, nie analizuje, że często te psy hodują i mają ludzie, którzy nie znają się na psiej psychice, mają te psy na swoje potrzeby, aby brać z nimi udział w sportach, gdzie ciągle jest potrzebne "wydobywanie adrenaliny". Dla wielu tych osób taki pies jest tylko "rzeczą", która służy do zaspokajania ludzkich potrzeb. A kiedy takiego psa bierze normalna rodzina i chce mieć prawdziwego psiego przyjaciela, wtedy zaczynają się "schody", bo nie dość, że trzeba, zresztą jak każdego psiaka od podstaw mądrze wychować, to jak sobie radzić, jak już mamy takie pobudzenie, gryzienie i agresję...

Hmmm szarpanie się, bo tak każą "znawcy" . No i co nam z tego po czasie wychodzi, jak pies jest coraz bardziej "gorszy", nieobecny, nakręcony i agresywny i już chce szarpać wszystko, co ma w zasięgu wzroku i nieważne czy to człowiek, czy też zwierzak...

Ciągle coś robić, bo to border?? I co "tworzymy"?? No "tworzymy", albo dokładamy do tego, co już mamy bardzo pobudzonego psa, który kompletnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami, który próbuje sobie ulżyć poprzez załatwienie się w domu, często na łóżkach, bądź fotelach, który nie daje nam spokoju, nie daje nam żyć i zaczyna, albo już był, tylko to się pogłębiło w stosunku do nas agresywny...

Bordery tak samo, jak inne psiaki , kiedy pozwolić im być psami, nie obiektami do ciągłego nakręcania i pobudzania, to wspaniałe, mądre, myślące psiaki chcące być przy swoim ukochanym człowieku.

Te psy wcale nie potrzebują robić czegoś ciągle, a jak tak się zachowują, to znaczy że nie radzą sobie ze swoimi emocjami i są błędy w wychowywaniu ich. Potem niepotrzebnie ile tych psiaków jest źle traktowanych, bitych, poniewieranych, zamykanych w komórkach za karę. Czasami wielu ludziom się nawet "nie śniło" , do czego zdolni są inni ludzie, kiedy nie radzą sobie ze swoimi psiakami...

Wracając do naszych psich uczniów, na szczęście cała trójka ma bardzo kochanych i empatycznych właścicieli, którzy chcą żyć fajnie ze swoimi czworonożnym przyjaciółmi .

Na drugim placu szkoleniowym podczas symulacji spacerowej wszyscy uczyli się w spokoju radzenia sobie ze swoimi emocjami w towarzystwie innych wśród wielu rozproszeń.

Opublikowano: 2021-04-16