Na dobre i złe.

Ze swoim psim przyjacielem jest się na dobre i na złe. A jeżeli z naszym psim przyjacielem jest źle, to on nas wtedy bardzo mocno potrzebuje i zdany jest całkowicie na nas i na nasze poczynania.

Buszeczka... Kiedy ta osiomieletnia psia dziewczynka pechowo zaczęła podupadać zdrowotnie, to jak się, zaczęło, to trwało i trwało i nie było widać końca. Operacje, rehabilitacje, niemożliwość poruszania się, całkowicie ograniczona swoboda, noszenie przez nas psiej dziewczynki na rękach znacząco też odbiły się na jej psychice, ponieważ dla psiaka, który jest bardzo aktywny, bardzo samodzielny, takie przymusowe "uziemienie" było straszne.

Ale... To wszystko już za nami. Prawie rok walki o to, aby Buszka z powrotem mogła się cieszyć swoim cudownym psim życiem. Niestety nie ma już takiej sprawności zdrowotnej, ale jest dobrze, a ja uważam, że bardzo dobrze patrząc na to, przez co Buszka przechodziła. Znaczy się Buszka chciałaby bardzo dużo, bo rewelacyjnie odżyła w końcu psychicznie, ale wszystko ostrożnie i musi być pod umiejętną kontrolą. No i wróciła nam radość z życia, Buszkowa ciekawość i Buszkowe pady oraz "jazdy na plecach". Takie widoki są najpiękniejsze i są dowodem na to, że nawet jak już coś wydaje się niemożliwe, to jednak staje się możliwe.

Opublikowano: 2021-02-17